NIEKAPIĄCE ŚWIECE – O CO TAK NA PRAWDĘ CHODZI

2017-11-11
NIEKAPIĄCE ŚWIECE – O CO TAK NA PRAWDĘ CHODZI

W czym tkwi tajemnica że niektóre świece nie kapią?


Dlaczego na pozór podobne świece różnią się dwukrotnie ceną? Czy najwyższej jakości niekapiące i bezwonnie palące się świece mają szansę znaleźć się na pólkach sklepów wielkopowierzchniowych?
Jeżeli nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze! To znane powiedzenie sprawdza się na każdym kroku i dotyczy również świec. Pewnie narazimy się licznym producentom i sprzedawcom tanich świec ale ktoś musi podjąć próbę uświadomienia konsumentom dlaczego paląca się świeca poplamiła mu obrus i dlaczego po krótkim okresie palenia wygląda jak zamarznięty wodospad. Mało tego - zamiast jasnego, miłego dla oka płomienia nad knotem unosi się czarny dym a w pomieszczeniu panuje smród.
W okresie letnim lub w wyjątkowo ciepłym pomieszczeniu świeca typu taper nie potrafi utrzymać pionu a w skrajnym przypadku jej końcówka wygięta jest w dół.
Powodów tego stanu rzeczy jest kilka ale generalnie sprowadzają się one do jakości użytych do produkcji świec surowców (parafiny i knotów) oraz technologii (czytaj hochsztaplerskich metod) zastosowanej przy produkcji.
Klient praktycznie nie ma szans dokonania oceny parametrów świecy i stwierdzenia czy rzeczywiście jest ona niekapiąca. Może jedynie nabrać podejrzeń gdy zobaczy na półce świece odbiegające ceną od pewnego średniego poziomu.
Najważniejszym elementem cenotwórczym świecy jest parafina. Producent może ją kupić z renomowanej rafinerii gwarantującej wymaganą jakość, może nabyć zasiarczoną parafinę z krajów, których nie będziemy tu reklamować i w końcu wykorzystać parafinę z niewypalonych do końca zniczy – Polska jest przecież krajem gdzie zużywa się ich najwięcej na jednego mieszkańca. Jak widać można tu sporo zaoszczędzić ale pomysłowość niektórych producentów świec idzie jeszcze dalej. Przed wlaniem parafiny do formy, podgrzany surowiec poprzez intensywne mieszanie zostaje znacznie napowietrzony. W rezultacie tak jak alkomatem mierzymy zawartość alkoholu we krwi to powinniśmy dokonać pomiaru ilości mikro bąbelków powietrza w parafinie. Najlepiej w tym przypadku posłużyć się wagą i sprawdzić czy ciężar właściwy takiej mieszanki odpowiada ciężarowi właściwemu parafiny. W skrajnych przypadkach można to oszacować biorąc w dłonie dwie świece o tych samych gabarytach.
I tu dochodzimy do prawdy (wcześniej niż jakiekolwiek powołane komisje). Rozgrzana podczas palenia się świecy parafina znajduje w tych mikro bąbelkach kanaliki i zaczyna ściekać tworząc fantazyjne sięgające obrusu nacieki. Te bąbelki tłumaczą też dlaczego długa świeca pod wpływem nieco podwyższonej temperatury otoczenia nie potrafi utrzymać pinu i zaczyna się powoli pochlać.
Mało prawdopodobne aby producenci świec tak jak producenci żywności zostali zobligowani przez stosowne instytucje do podawania chociażby ciężaru właściwego swoich wyrobów i zawartości w nich trujących substancji, głównie siarki. Póki co kupno świecy pozostanie swego rodzaju loterią. Nie łudźmy się jednak że tania świeca będzie niekapiąca, niedymiąca i bezwonna podczas palenia.

Pokaż więcej wpisów z Listopad 2017
Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką dotyczącą cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.
Zamknij
pixel